Blog Prawo karne

Sprawdź, czy należy Ci się rekompensata 40 euro za dochodzenie należności w biznesie

6 grudnia 2016 / Kategoria: Prawo w biznesie
radca prawny, Fundator
Zbigniew Machowski

Dochodzenie należności w biznesie to już niestety codzienność niemalże każdego przedsiębiorcy. Mało który jednak jest świadomy istnienia regulacji upoważniającej do żądania od dłużnika rekompensaty za dochodzenie należności w zryczałtowanej wysokości 40 euro. Są jednak warunki – dłużnik musi być przedsiębiorcą i musi zwlekać z zapłatą faktury, chociażby jeden dzień. 

Prowadzenie windykacji związane jest z ponoszeniem kosztów. Często to one przesądzają o tym, że wierzyciel nie decyduje się na podjęcie jakichkolwiek działań w celu odzyskania należności. Ten problem rozwiązać miał wprowadzony 28 kwietnia 2013 roku do ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych instrument dla wierzycieli. Mowa tu właśnie o prawie do rekompensaty w zryczałtowanej wysokości 40 euro. Od tej pory opóźnienia z zapłatą są zatem sankcjonowane nie tylko poprzez odsetki za zwłokę, ale również przez wspomnianą rekompensatę. W praktyce stanowi ona zagrożenie dla dłużników, a wierzycielom stwarza okazję do odzyskania kosztów windykacji, ale również do osiągnięcia dodatkowego zysku.

Stanowisko Sądu Najwyższego

Stosowanie tej praktyki budziło liczne wątpliwości, które doprowadziły do zajęcia stanowiska przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 11 grudnia 2015 roku (sygn. akt III CZ 94/15). Uznano, że ryczałt za zwłokę w płatnościach nie może być naliczany w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Niemniej jednak, wierzyciel nie musi udowadniać, że poniósł koszty odzyskiwania należności. Kwota 40 euro jest więc naliczana niezależnie od wysokości tych kosztów i nie jest uzależniona od wysokości samej zaległości.

Jak to wygląda w praktyce?

Zadośćuczynienie w wysokości 40 euro rekompensaty należy się wierzycielowi, który dopełnił swoich świadczeń lecz nie otrzymał należności w terminie określonym umową lub wezwaniem do zapłaty. Podstawą formalną do ubiegania się jest oczywiście nieopłacona faktura. Rekompensaty można dochodzić już od dnia nabycia uprawnień do odsetek, a zatem na etapie postępowania przedsądowego. Co ciekawe, przyjmuje się, że 40 euro może być naliczone do każdej nieopłaconej w terminie faktury, np. w przypadku niewywiązania się kontrahenta z harmonogramu spłat. W efekcie więc, jeżeli dłużnik zalega z zapłatą kilku faktur, może być obciążony wielokrotnością tej kwoty.

Co jeśli koszty windykacji przewyższą wartość rekompensaty?

W sytuacji, gdy faktyczne koszty windykacji przewyższają ryczałt, wierzyciel ma prawo zwrotu tych kosztów, w tym kosztów postępowania sądowego, pomniejszonych o tę kwotę. Należy jednak zauważyć, że będzie on musiał uargumentować swoje stanowisko przed sądem.

Nie można zaprzeczyć, że rekompensata w wysokości 40 euro, nieuzależniona od wysokości zobowiązania, stanowi poważne zagrożenie dla dłużników, a wierzycielom pozwala na bardziej skuteczne odzyskiwanie kosztów windykacji. Okazuje się więc, że panujące wśród przedsiębiorców obawy o nieopłacalności dochodzenia niektórych długów są bezzasadne.

Tagi:

biznes doradca biznesowy doradztwo biznesowe finanse prawo w biznesie przedsiębiorstwo

Komentarze (0)

Dodaj

Podobał Ci się ten artykuł? Zapisz się do newlettera!

My też nie lubimy spamu dlatego obiecujemy wysyłać Ci tylko wartościowe treści.

Masz pytanie?

Zadaj je autorom