Biznes Marketing Technologie

Analiza konkurencji – czego możesz się dowiedzieć i jakich narzędzi używać?

Nieważne czy dopiero startujesz z biznesem, czy może prowadzisz go od dawna.
Konkurencję zawsze warto śledzić i analizować. Chociażby po to, by nie dać się
wyprzedzić, nadrobić słabsze strony czy zidentyfikować pomijane wcześniej szanse i
zagrożenia. Przy okazji takiego badania może się zresztą okazać, że zauważysz nowe
trendy, wcześniej z jakiegoś powodu przez Ciebie pomijane.

Dlaczego warto analizować konkurencję?

Część powodów została przedstawiona powyżej. Powiedzmy sobie jednak jasno – samo
zyskanie informacji to jeszcze nie wszystko. Co więc możesz zrobić z wynikami analizy
konkurencji?

  • Dowiesz się, w którym kierunku rozwijać działania SEO.
  • Poznasz strategię konkurencji.
  • Zyskasz szansę na szybkie reagowanie na nowe trendy.

Przede wszystkim jednak analiza konkurencji pozwoli sprawnie reagować na ruchy innych
firm i nie dopuszczać do odpływu klientów.

Określ konkurencję

Sprawa pierwsza i najważniejsza – przygotuj listę najważniejszych konkurentów.
Zazwyczaj ogranicza się ona do tych bezpośrednich. Warto jednak uwzględnić na niej
jeszcze dwie grupy. Pierwsza to ci, których chcesz gonić. Druga – nowe „gwiazdy” na
rynku, które jeszcze mają do Ciebie daleko, ale bardzo szybko się rozwijają. Spis ten nie
będzie zamknięty, ale bez wątpienia pomoże.
Jak tworzyć takie zestawienie? Częściowo oczywiście na podstawie własnej znajomości
branży. W końcu znając swoje pole działania, wiesz, z kim najczęściej przychodzi Ci
walczyć o klientów. Dodatkowo przejrzyj wyniki Google pod najważniejszymi dla Ciebie
frazami i wypisz znalezione tam firmy – zarówno te obecne w wynikach naturalnych, jak i
sponsorowanych.

Dużą pomocą mogą być takie narzędzia, jak Semstorm lub Senuto. Obie aplikacje
pozwalają w szybki i przejrzysty sposób wyświetlić domeny, z którymi Twoja strona dzieli
największą liczbę wspólnych fraz. Jeżeli zaś Twój własny serwis dopiero startuje i jeszcze
nie zdobył zbyt dużej widoczności w Google, zawsze możesz wyświetlić taką listę dla
któregoś z konkurentów.

Oszacuj liczbę odwiedzających

Jednym z najprostszych narzędzi do szybkiej oceny liczby użytkowników trafiających na
daną stronę jest serwis SimilarWeb.com. Co prawda podaje on jedynie szacunki, jednak
pozwala zorientować się w skali ruchu uzyskiwanego przez konkurentów. Dodatkowo
można do pewnego stopnia poznać kraje, z których pochodzą odwiedzający oraz strukturę
źródeł ruchu (bezpośredni, z innych stron, z wyszukiwarki czy social media).

Zbadaj widoczność witryny

Sam ruch to nie wszystko. Można mieć sporą liczbę odwiedzin, która w żaden sposób nie
przekłada się na realny zysk. Realna jest także odwrotna sytuacja – niewielki, ale
zoptymalizowany ruch, który przynosi w konsekwencji wysokie zyski. Warto więc
sprawdzić, na jakich frazach widać stronę w wynikach Google. W tej kwestii pomogą
wspomniane już narzędzia Senuto i Semstorm.

Obie aplikacje monitorują ogromną liczbę fraz i pozwalają skontrolować nie tylko to, na
które z nich widać daną domenę, ale i na którym miejscu się ona znajduje. Przy okazji
podpowiadają również potencjał danego wyrażenia (a więc to, jak często jest ono
wyszukiwane) i sezonowe wahania jego popularności. Co więcej, możliwe jest też
porównywanie domen pomiędzy sobą, w szczególności pod kątem fraz, pod którymi jedna
z nich jest widoczna, druga zaś nie.

Do czego przydaje się analiza widoczności w Google?

Mając wyniki analizy widoczności wykonanej za pomocą jednego z przeznaczonych do
tego narzędzi, można określić czy konkurencja skupia się raczej na frazach ogólnych
(często przyciągających więcej internautów) czy szczegółowych (często lepiej
konwertujących). To jednak nie wszystko. Odkryjesz czy większość tego ruchu kieruje
bezpośrednio do oferty, czy może jest pozyskiwana za pośrednictwem bloga firmowego (a
więc i na ile efektywny jest content marketing danej firmy). Będziesz w stanie także
poznać nisze, na które być może warto zwrócić uwagę.

Analiza linków konkurencji – dlaczego warto?

Niezależnie od zweryfikowania już posiadanej widoczności, warto sprawdzić, z jakich
miejsc pochodzą odnośniki kierujące do stron konkurencji. Jak tego typu analiza może
nam pomóc? Dzięki takiej wiedzy dowiadujesz się, która z innych firm intensyfikuje właśnie
swoje działania w zakresie link buildingu stawiając na strategię contentową. To jednak nie
wszystko. Wiedza o profilu linków konkurencji pozwala określić, na pozycjonowaniu których sekcji swojej strony aktualnie się ona koncentruje (rzecz szczególnie istotna w
segmencie e-commerce).

Co zrobić z uzyskaną wiedzą? Po pierwsze będziesz wiedzieć, czy przypadkiem nie
trzeba skierować więcej uwagi na utrzymanie pozycji swojej witryny na konkretnych
frazach. Co jednak równie ważne, być może uda Ci się znaleźć miejsca, w których Ty
również będziesz mieć możliwość pozyskania wartościowych odnośników. Bywa, że
cennych nie tylko pod kątem SEO, ale i pozyskiwania faktycznego ruchu i budowania
reputacji marki.
Dokładna analiza stron linkujących czasami pozwala również wykryć szereg landing
page’ów i stron powiązanych, które promują konkretne usługi lub produkty konkurencji. To
także cenna informacja, ponieważ pozwala ustalić priorytety firm walczących z Tobą o
klientów oraz monitorować wszystkie rozwijane przez nie projekty.

Jak analizować profil linków?

W działaniu takim pomagają wyspecjalizowane narzędzia, wśród których najbardziej
znane są MajesticSEO oraz Ahrefs. Oba pozwolą w krótkim czasie określić domeny i
dokładne adresy URL, z których pochodzą linki. Rozwiązania te wskażą też strony
docelowe linków, frazy użyte w treści odnośnika, a także rozkład liczby uzyskiwanych
odnośników na przestrzeni czasu.

Sprawdź aktywność w social media

Analiza konkurencji pod kątem SEO to jedno. Social media to jednak element, który
również jest wart zbadania. Przyjrzyj się profilom zidentyfikowanych wcześniej
konkurentów. Zwróć uwagę, w jaki sposób prowadzą dyskusję z fanami. Sprawdź też, na
ile się o nich mówi poza ich profilem.
Do tego ostatniego przydadzą się narzędzia do monitoringu marki, np. Brand24,
SoTrender czy Monitori. Pozwalają one zresztą prześledzić nie tylko wzmianki na
Facebooku, ale i w innych serwisach (co w niektórych przypadkach pozwoli Ci znaleźć
odnośniki, które nie zostały odnotowane przez wspomniane już wcześniej narzędzia do
analizy linków).
Analiza obecności konkurencji w social mediach pozwoli Ci nie tylko ocenić na ile (i w jaki
sposób) dba ona o swoją reputację. Dowiesz się, co ludzie o niej mówią, co chwalą i na co
narzekają. Wiedzę tą możesz wykorzystać do korygowania procedur obowiązujących w
Twojej firmie – tak, by eliminować potencjalne problemy, zanim zmienią się one w kryzys
marki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *