Finanse Podatki Prawo

Split payment od 1 lipca. Mogą być problemy z płynnością

Split payment wchodzi w życie dla wszystkich firm w Polsce, obligatoryjnie dla dużych od 1 lipca br., a dla wszystkich pozostałych od początku przyszłego roku. Ministerstwo Finansów zachęca, aby również małe i średnie przedsiębiorstwa dołączyły do systemu od lipca. Księgowi w całej Polsce potwierdzają, że wiele firm już teraz przygotowuje się do tej opcji. Specjaliści ostrzegają jednak, że u części przedsiębiorców mogą wystąpić chwilowe problemy z płynnością.

Split payment, czyli dzielona płatność, obejmie obligatoryjnie w pierwszej kolejności duże firmy, tj. te zatrudniające co najmniej 250 osób i z obrotem co najmniej 50 mln euro rocznie (lub zatrudniające co najmniej 250 osób i mających sumę aktywów bilansu na poziomie co najmniej 43 mln Euro). Mniejsze firmy również mogą już od 1 lipca dołączyć do tego systemu, jednak obligatoryjnie będą włączone od początku przyszłego roku.

Fiskus zachęca mikro, małe i średnie firmy do szybszego przejścia na system dzielonej płatności, zobowiązując się do sprawniejszego oddawania nadpłaconego VAT-u – nie do 60 dni, jak to było do tej pory, lecz zaledwie do 25. Jednocześnie jednak wymusza zmiany odgórnie, gdyż jeśli jedna z firm korzysta z mechanizmu podzielonej płatności, VAT od tej firmy przesłany drugiej firmie zostanie zablokowany na specjalnym koncie. Taka zasada doprowadzi do blokowania środków i zmusi do finansowania VAT-u z przychodów netto wielu firm – wskazują specjaliści PMR Restrukturyzacje SA, którzy analizują zagrożenia biznesowe przedsiębiorstw, w tym również problemy z płynnością.

Księgowi z całej Polski potwierdzają, że banki wysyłają w tej chwili do firm będących ich klientami informacje o zmianach w prowadzeniu rachunków, które będą umożliwiały obsługę płatności w systemie split payment. Do kont głównych dołączone będzie specjalne subkonto, na które spływać będzie podatek VAT. Środki z tego mechanizmu podatnik będzie mógł przekazać jedynie na rachunek VAT innego przedsiębiorcy albo opłacić zobowiązania VAT wobec urzędu skarbowego. Chcąc dokonać innych transakcji z tego subkonta, przedsiębiorca będzie musiał zwrócić się do urzędu skarbowego o zgodę na dokonanie przelewu na bieżący rachunek bankowy, z którego korzysta, prowadząc działalność gospodarczą. Niektórzy przedsiębiorcy spodziewają się jednak, że taka prośba może się wiązać z kontrolą US.

Jak to działa? Przykład

Firma A, która rozlicza się już w systemie podzielonej płatności, płaci za usługę firmie B 10 000 PLN netto + 2 300 PLN VAT-u. Mimo że firma B nie korzysta z mechanizmu split payment, pieniądze trafiają osobno na dwa konta firmy – konto bieżące i VAT. Firma B, płacąc fakturę firmie C, np. 1 000 PLN netto + 230 PLN VAT-u, musi w takiej sytuacji pokryć kwotę netto oraz VAT z konta bieżącego, mimo że posiada zablokowane środki VAT na swoim koncie VAT-owym. Dołączając do systemu, będzie mogła zapłacić za faktury kosztowe z obu kont.

Ekonomiści, osoby zarządzające firmami, a także doradcy restrukturyzacyjni rozwiązujący problemy firm spodziewają się, że niektóre przedsiębiorstwa niezależnie od tego, kiedy przejdą na nowy system, mogą doświadczać przejściowych problemów z płynnością.

– Split payment bez wątpienia zwiększy transparentność przepływu środków, transakcji między firmami i z tej perspektywy stanowi bardzo dobre, długofalowo rozwiązanie – mówi Małgorzata Anisimowicz, prezes PMR Restrukturyzacje SA. – W firmach, które wykorzystują w tej chwili środki z VAT-u na bieżące działania firmy, np. pensje dla pracowników albo zatowarowanie sklepów, pojawi się chwilowy problem z płynnością, co może spowodować powstanie sytuacji kryzysowej w firmie Dotyczy to zwłaszcza firm, które do tej pory rozliczały się z VAT-u w systemie kwartalnym oraz firm o gorszej kondycji finansowej, które zalegają z płatnościami VAT-u fiskusowi – dodaje.

Firmy księgowe obsługujące podmioty różnych branż i wielkości zgodnie podkreślają, że w tej chwili bardzo wiele firm korzysta z VAT-u jak z krótkoterminowego kredytu operacyjnego. Wszystkie te firmy, niezależnie od tego, czy wejdą w nowy mechanizm od 1 lipca, czy kilka miesięcy później, będą musiały znaleźć sposób na uzupełnienie tego deficytu.

– Wśród zagrożonych utratą płynności znajdą się zarówno firmy, które swobodnie korzystają z dodatkowych środków z VAT-u, przeznaczając je na inwestycje krótkoterminowe, jak i przedsiębiorcy, którzy wykorzystują VAT od jednych klientów na swoją bieżącą działalność, czekając na przeterminowane płatności od drugich. W niektórych branżach to powszechna praktyka– mówi ekspert.

Ustawodawca, chcąc zachęcić przedsiębiorców do szybszego przejścia na split payment, gwarantuje, że nie będzie wymagał VAT-u od faktur, których płatność nie została jeszcze uregulowana, a także będzie szybciej, bo maksymalnie do 25 dni (a nie – jak do tej pory – do 60 dni) zwracał nadpłacony podatek VAT. Księgowi przypominają jednak, że powszechną praktyką fiskusa jest przeprowadzanie szczegółowych kontroli podatkowych podmiotów, które wnioskują o zwrot nadpłaconego VAT-u i w praktyce przedsiębiorcy wolą bilansować VAT samodzielnie w późniejszym czasie.

Coraz większa transparentność rozliczeń podatkowych ma sprawić, że zmniejszy się ryzyko natrafienia na nieuczciwego przedsiębiorcę manipulującego podatkiem VAT, mniejsze będzie również ryzyko ponoszenia konsekwencji za niezapłacenie podatku VAT w sytuacji, gdy go jeszcze nie otrzymaliśmy. Według specjalistów rynkowych to zmiana w dobrym kierunku, wyrównująca konkurencyjność firm i zmniejszająca pole do manipulacji podatkowych. Krótkoterminowe efekty zmian dla wielu firm będą odczuwalne już w ciągu najbliższych kilku miesięcy.

 

 

 

Informacja prasowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *